Płatny czy bezpłatny parking hotelowy, czyli jak zarabiać na gratisach

Najbardziej kontrowersyjna usługa hotelowa: płatny parking

To na pozór detal, mało istotna sprawa. Klient przyjeżdża do hotelu, płaci kilkaset złotych albo dużo więcej za pobyt, i kwestia odpłatności za parking wydaje się najmniej istotna.

Ale czy tak jest w rzeczywistości? Spójrzmy najpierw, jakie wyniki zwraca wyszukiwarka Google po wpisaniu hasła: płatny parking hotelowy. Wynik: 350 000 stron. A zapytanie: bezpłatny parking hotelowy? Wynik: 497 000 stron. Wniosek googlowski: ponad połowa hoteli prawdopodobnie oferuje swoim klientom gratisowe miejsce parkingowe, pozostała część kasuje aż miło, z tego co wiem, nawet 30 zł za dobę (!).

Ostatnio wysłałem zapytanie ofertowe do 3 hoteli pod kątem wynajmu sali szkoleniowej. Dwa hotele oferowały parking w cenie, jeden hotel zażyczył sobie 15 zł od samochodu. Oferty były cenowo zbliżone do siebie, zacząłem więc szukać różnic – jedną z pozycji była właśnie odpłatność za miejsce parkingowe…

Rozumiem doskonale, że hotel ma na siebie zarabiać, ale żądanie płacenia za parking przez hotel jest dla mnie nieakceptowalne z co najmniej 3 powodów:

1. Powód obyczajowy: Darmowy parking to gest wobec klienta. To właśnie klienci doceniają najbardziej, o czym wie tylko połowa hoteli w Polsce.

2. Powód sprzedażowy: Zadowolony klient wyda więcej pieniędzy na inne usługi w hotelu. Zamiast płacić za parking, skorzysta ze spa lub zamówi droższą kolację. Po drugie klienci uwielbiają GRATISY. A parking to właśnie ten element oferty hotelowej, który aż się prosi o włączenie do pakietu bezpłatnych usług dodatkowych. Zresztą o magicznej mocy gratisów warto poczytać więcej w świetnej książce autorstwa Chrisa Andersona ” Za darmo”.

3. Powód wizerunkowy: Parking to pierwsze fizyczne zetknięcie się klienta z hotelem. Wcześniej rozmawiał telefonicznie z recepcją albo kontaktował się mailowo. Przyjeżdżając do hotelu i parkując auto, zaczynają się rodzić emocje, niekiedy bardzo skomplikowane (mieszanka lokalizacji, wystroju hotelu, jakości obsługi hotelu, komfortu i długo by jeszcze wyliczać).

Czy w takim razie warto zaczynać budowanie relacji z gościem hotelowym w obiekcie od wzbudzania negatywnych emocji, choćby na nieświadomym poziomie? Klient mówi pewnie: “Płatny parking? Nie ma sprawy, to grosze”. A co mu szepcze podświadomość: “Ale zdziercy, pewnie więcej takich niespodzianek czeka na mnie, muszę być uważny na każdym kroku”.

I tak rodzą się wymarzone lub negatywne rekomendacje. Kropka.

Ps. Część hoteli w Polsce powinna jak najszybciej przemyśleć swoją strategię budowania oferty z uwzględnieniem bezpłatnych miejsc parkingowych.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *


4 + 2 =

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>