Zawieranie umów (cz. 6 z 17): pod presją czasu

Nigdy nie podpisuj umów pod presją czasu.

Czas zazwyczaj nie gra na naszą korzyść przy podpisywaniu umów. W dzisiejszych, “zabieganych” czasach preferujemy szybkie rozwiązania, wmawiamy sobie, że czas nas ogranicza. Dzieje się tak wówczas, gdy czujemy się od czegoś uzależnieni – od drugiej strony umowy, od innych zobowiązań, które mają bezpośredni wpływ na umowę, albo po prostu od czasu.

W biznesie niektóre sytuacje, czy okazje, wymagają szybkich działań. To fakt. Nie oznacza to jednak, że mamy zaniedbywać proces decyzyjny czy czynności związane z dokładnym przeanalizowaniem umowy. Tu właśnie przydaje się pomoc prawnicza, idealnie w ramach stałej obsługi. Mamy wtedy zagwarantowane sensowne terminy, a koszt usług prawniczych naliczany jest na zasadzie ryczałtu. To bardzo opłacalne rozwiązanie.

Warto też wspomnieć, że nawet jeśli samodzielnie dokładnie przeanalizujemy umowę, to nie mamy gwarancji, że umowa nie zawiera jakichś ukrytych pułapek. Nie każdy ma przecież odpowiednią wiedzę i doświadczenie, by ogarnąć treść umowy pod każdym względem: merytorycznym, prawniczym i jakimkolwiek innym.

Porada nr 6: Umowa podpisana pod presją czasu na 99 % będzie zawierała co najmniej jeden niedopracowany paragraf. Oby to nie był ten najbardziej kluczowy. Jeśli czegoś nie jesteśmy do końca pewni, lepiej grać na zwłokę i uzupełnić naszą wiedzę. Podpisując umowę, musimy mieć 100 % pewności, że wiemy, pod czym się podpisujemy.

Zapraszam do lektury części nr 7

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *


+ 9 = 15

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>