Zakładam firmę, bo uzbierałem trochę kapitału (powód 2 z 8)

Uzbierałem trochę kapitału,
spróbuję otworzyć firmę.

 

Otwierasz w takim razie firmę, tylko dlatego, że masz gotówkę do zainwestowania. Świetnie, ale gotówka nie gwarantuje absolutnie niczego w nowo otwartej firmie (nie licząc potencjalnych wydatków – czym więcej mamy kapitału na start, tym łatwiej nam przychodzi wydawanie pieniędzy na sprzęt, wyposażenie, maszyny, często zupełnie niepotrzebnie, bez uzasadnienia ekonomicznego). Upadają biznesy, które na starcie mają do dyspozycji 1000 zł czy milion złotych. Bez różnicy. Spotkałem wiele osób, które zakładały nowe firmy tylko dlatego, że miały kapitał i chciały go dobrze zainwestować. Nawet nie wiedziały, w jakiej branży będą działać. Szukali czegokolwiek. Prędzej czy później coś znaleźli, ale takie biznesy są z góry skazane na niepowodzenie, jeśli kapitał nie jest wsparty wiedzą o trendach na rynku, o perspektywicznych branżach, wreszcie o sobie samym – czy w ogóle nadajemy się na przedsiębiorcę.

W klasycznym modelu, założenie firmy wymaga zainwestowania odpowiedniego kapitału, po to, aby zaczął na nas pracować. Jest tu jednak jeden zasadniczy problem. Bez względu na zainwestowaną sumę, czy to będzie 5 000 zł czy 100 000 zł, o jakimkolwiek zysku możemy mówić dopiero wtedy, gdy nasz zysk netto, na rękę, po kosztach i podatkach, przewyższy zainwestowany kapitał. Przy średnich i dużych biznesach na zwrot kapitału trzeba czekać 3-7 lat. Przy małych biznesach zysk można osiągnąć dużo, dużo szybciej, choć na gigantyczne zyski raczej nie ma co liczyć.

Warto w tym miejscu wspomnieć też, że inwestycja w firmę niesie w sobie ryzyko przeinwestowania. Wydaje się w pewnym momencie, że firma to worek bez dna, cały czas wymaga albo nowych inwestycji, albo gotówki na bieżące zobowiązania. Przeinwestowanie może pojawić się z kilku powodów, albo:

A/ źle oceniłeś branżę i z góry jesteś skazany na niepowodzenie – cały czas dokładasz gotówkę, aby utrzymać biznes, mimo że w skali długoterminowej nie ma szans na przetrwanie,

B/ wybrałeś złą lokalizację na Twój biznes – cokolwiek robisz (kampania reklamowa, marketing w Internecie itd.) generuje kolejne koszty, a klientów nie przybywa – bo jesteś za daleko, albo dzielnica nie najlepsza, albo lokal nie budzi zaufania,

C/ Twoje usługi nie są najwyższej jakości – robisz co możesz, ale jednak konkurencja Ci ucieka i podbiera klientów, inwestujesz w maszyny, wyposażenie, towar, pracowników, a zapominasz o najważniejszym – że klienci będą Cię polecać i sami wrócą na ponowne zakupy, jeśli jakość Twoich usług będzie lepsza niż u konkurencji,

D/ masz niewłaściwe procedury lub zatrudniasz niewłaściwych ludzi – Ty wiesz wszystko, co Twoi pracownicy powinni robić, aby firma się rozwijała, ale oni albo tego nie wiedzą, albo mimo należytej wiedzy i tak robią po swojemu – efekt: fatalna jakość obsługi klienta i małe szanse na zwiększenie obrotów; czasem zatrudniasz nowe osoby z lepszą pensją, albo dajesz podwyżki obecnym pracownikom, gdy firma jest źle skonstruowana od samego początku.

Porada nr 2: inwestuj w firmę tyle, ile jest konieczne na początek, ani złotówki więcej. Czym więcej wydajesz na początku, tym więcej musisz zarobić, żeby zwrócił Ci się zainwestowany kapitał.

Zapraszam do lektury trzeciej części mini-poradnika “Dobre i złe powody na założenie firmy”:
http://ekonomiaprzetrwania.pl/zakladam-firme-bo-moi-znajomi-maja-biznes-i-swietnie-im-sie-powodzi-powod-3-z-8/

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *


5 + = 13

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>