Sygnał i szum – Nate Silver – recenzja

Z analiz firmy IBM wynika, że 90 procent danych powstałych w całej historii ludzkości to efekt zaledwie ostatnich dwóch lat, a dziennie ludzkość “wzbogaca się” o kolejne 2,5 tryliona bajtów [1]. Jednakże, jak twierdzi Nate Silver [2], ten ogromny przyrost nowych informacji nie oznacza, że jako ludzkość wiemy więcej. Wręcz przeciwnie, coraz bardziej gubimy się w chaosie i natłoku nowych danych, których nikt nie jest obecnie w stanie przetworzyć w takim stopniu, aby wyciągnąć z nich sensowne i wiarygodne wnioski.

Co więcej, Silver zwraca nam uwagę na fakt, że im więcej danych mamy dostępnych, tym więcej pojawia się zmiennych, jednak wartościowych informacji (nowej wiedzy) przybywa znacznie wolniej niż związków statystycznych między nimi. Innymi słowy, wraz ze wzrostem ilości danych, rośnie ich złożoność, a równocześnie w postępie wykładniczym rośnie ilość korelacji. I tu pojawia się największa pułapka. Bo analizując dane i doszukując się związków przyczynowo-skutkowych, eksperci i naukowcy coraz częściej postrzegają szum (informacje nieistotne) za sygnał (informacje istotne), co prowadzi z kolei do błędnych wniosków i marnych teorii. Silver ujmuje to dosadnie: “Większość produkowanych codziennie danych to zwykły szum, którego natężenie rośnie znacznie szybciej niż natężenie sygnału. Jest mnóstwo hipotez do sprawdzenia i zbiorów danych do przeanalizowania, ale ilość obiektywnej prawdy pozostaje w zasadzie niezmienna”.[3]

sygasz

Źródło: Wydawnictwo OnePress

Zarysowana powyżej koncepcja okazała się idealnym punktem wyjścia do napisania jednej z najciekawszych książek ostatnich lat. Jej autorem jest najbardziej znany obecnie ekspert od statystyki w Ameryce, Nate Silver. Po ukończeniu prestiżowego Uniwersytetu Chicagowskiego i nie mniej elitarnej London School of Economics, na początku kariery pracował jako księgowy w korporacji KPMG, by następnie opracować pionierski system PECOTA do analizy statystycznej wyników i osiągnięć zawodników ligi bejsbolowej, który przyniósł mu uznanie w środowisku analityków sportowych. Niedługo potem jego zainteresowania statystyczne znalazły ujście w innej dziedzinie, czyli w polityce. I tu nastąpiła eksplozacja jego talentu. Najpierw jako felietonista piszący pod pseudonimem, a następnie jako redaktor własnego bloga, FiveThirtyEight.com, zyskał prawdziwą i zasłużoną sławę jako autor niezwykle trafnych prognoz wyborczych. W 2008 roku, podczas wyborów prezydenckich, udało mu się wskazać zwycięzcę w 49. z 50. stanów. Warto jednak dodać, że nie wskazuje on jednoznacznie faworyta, tylko określa procentowe prawdopodobieństwo różnych wyników, co najlepiej ilustruje wykres dotyczący zwiększenia liczby mandatów Partii Republikańskiej w wyborach z 2010 roku [4]. Jego prognoza okazała się trafna, ale tylko dlatego, że faktyczne wyniki wyborów zmieściły się w najbardziej prawdopodobnym przedziale prognozowanych przez niego wyników. Jak to później podsumował: “szeroki rozkład wyników uczciwie odzwierciedlał niepewność realnego świata. A [...] prognozowanie konkretnego wyniku było szaleństwem.’[5]

“Sygnał i szum” to książka wielowarstwowa, obrazująca złożoność świata i ukazująca pułapki związane z jego analizowaniem. Zarazem to doskonałe wprowadzenie w skomplikowane zagadnienia związane ze statystyką i prawdopodobieństwem. Wbrew pozorom, to wiedza nie abstrakcyjna i mało przydatna, ale wręcz niezbędna do rozumienia wielu zjawisk, a w niektórych przypadkach ratująca niejedno życie [6]. Każdy z rozdziałów poświęconych jest dogłębnej analizie jednego z takich tematów jak prognozy wyborcze, efekt cieplarniany czy prognozy meteorologiczne. A wszystko w ramach klarownej struktury: rozdziały 1-7 dotyczą problemów związanych z prognozowaniem, a kolejne 6 rozdziałów zajmuje się analizą i zastosowaniem teorii Bayesa.

Dla mnie recenzowana tu książka to jedna z tych lektur, które czyta się zachłannie, a po ich zakończeniu żałujemy, że to już koniec. Na szczęście można ją czytać bez końca. A zważywszy na mnogość zajmujących tematów, co jakiś czas czytam wyrywkowo ulubione rozdziały. Na przykład ten poświęcony rozgrywce Gary’ego Kasparowa z superkomputerem Deep Blue. Albo ten o naukowcach próbujących prognozować trzęsienia ziemi. Krótko mówiąc, jedna z najlepszych i najbardziej wartościowych książek, jak czytałem w tym roku.

[1] “Sygnał i szum. Sztuka prognozowania w erze technologii”, Nate Silver, OnePress, 2014, str. 21
[2] http://en.wikipedia.org/wiki/Nate_Silver
[3] “Sygnał i szum. Sztuka prognozowania w erze technologii”, Nate Silver, OnePress, 2014, str. 21
[4] ibidem, str. 66
[5] ibidem, str. 66
[6] http://wyborcza.pl/1,137662,17000749,Nieznajomosc_matematyki_zabija.html

Spis treści:
Wprowadzenie (11)
1. Katastrofalna nieumiejętność prognozowania (27)
2. Czy jesteś mądrzejszy od pana z telewizji? (53)
3. Liczą się tylko zwycięstwa i przegrane (77)
4. Przez lata mówiliście nam, że deszcz jest zielony (109)
5. Desperackie poszukiwanie sygnału (139)
6. Jak utonąć w łyżce wody (169)
7. Wzór do naśladowania (195)
8. Błądzić coraz mniej (219)
9. Bunt przeciwko maszynom (245)
10. Pokerowa bańka (273)
11. Przechytrzyć rynek (305)
12. Klimat zdrowego sceptycyzmu (343)
13. Niewiedza bywa szkodliwa (381)
Zakończenie (411)
Przypisy (419)

Oficjalna strona wydania polskiego:
http://onepress.pl/ksiazki/sygnal-i-szum-sztuka-prognozowania-w-erze-technologii-nate-silver,sygasz.htm

Autor: Nate Silver
Tytuł: Sygnał i szum. Sztuka prognozowania w erze technologii.
Tytuł oryginału: The Signal and the Noise: Why So Many Predictions Fail – but Some Don’t
Tłumaczenie: Michał Lipa
ISBN: 978-83-246-9122-7
Format: 158×235
Rok wydania: 2014

Dziękuję redakcji wydawnictwa OnePress za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego.

One thought on “Sygnał i szum – Nate Silver – recenzja

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *


4 − 4 =

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>