Przewrotna strategia uczenia się na błędach

Zewsząd słyszymy, że warto uczyć się na błędach. Zbierajmy doświadczenia i wysnuwajmy na ich podstawie wnioski, które pozwolą nam w przyszłości podejmować lepsze decyzje. A jednak większość z nas nie posiada tej niby łatwej umiejętności dedukcji i wnioskowania. Dlaczego tak się dzieje? Oto moja próba zdefiniowania tego problemu:

1. Aby uczyć się na błędach, musimy mieć świadomość, gdzie, kiedy i w jakich okolicznościach popełniliśmy dany błąd. Dopiero wtedy jest czas na właściwą analizę.

2. Potrzebujemy punktu odniesienia, jakiegoś standardu lub klarownej definicji, co jest błędem a co nie jest. Inaczej kręcimy się w kółko, powielając te same schematy.

3. Często wiedza o fakcie popełnienia błędu pochodzi z zewnątrz – ktoś nam uzmysłowił, że popełniliśmy błąd, lub dopiero sytuacja, w jakiej się znaleźliśmy na skutek popełnienia błędu w przeszłości, niejako wymusza na nas przyznanie się do błędu. Wcześniej nie mieliśmy takiej świadomości.

4. Wiele osób nie analizuje swoich decyzji z przeszłości i nie wysnuwa żadnych wniosków. Bo teraźniejszość jest ważniejsza, bo brak czasu, bo brak wyciszenia i jasności umysłu.

5. Nie rozpamiętujmy błędów, tylko idźmy naprzód – często słyszy się tego typu sentencje. Dużo w tym racji, jednak świadomość popełnienia błędu też ma swoją wartość.

5. Efekty naszych decyzji, zwłaszcza tych niekorzystnych, przypisujemy zwykle sytuacjom i okolicznościom zewnętrznym. Tak jakby to nie od nas zależało, czy nasza decyzja była z założenia błędna.

6. Właśnie – niektóre decyzje są od samego początku obarczone poważnym błędem (poznawczym, logicznym, sytuacyjnym itd). Co jest powodem takiego stanu rzeczy? Cóż, po prostu brak odpowiedniej wiedzy. Najlepiej zdefiniował to Marek Kamiński, zdobywca obydwu biegunów: “W planowaniu wypraw bazowałem na wiedzy o rzeczywistości, treningu ciała i umysłu, precyzji w działaniu i myśleniu. Uznałem, że najlepszą praktyką jest dobra teoria, a życie jest za krótkie, by uczyć się na błędach“.

Takie podejście do kwestii uczenia się na błędach to zwrot o 180 stopni. Marek Kamiński wie w końcu, co mówi. A  jest dla mnie niepodważalnym autorytetem w kwestii analizowania sytuacji i podejmowania własciwych decyzji.

Zakładając, że na błędach niewiele się nauczymy i dalej je będziemy popełniać, może więc lepiej skupić się na zdobywaniu wiedzy i doświadczenia, co już w momencie podejmowania decyzji usytuuje nas na uprzywilejowanej pozycji. A popełnienie błędu zostanie zredukowane do minimum. Czego życzę Wam, jak i samemu sobie.

Ps. Polecam wykłady Marka Kamińskiego na YT z serii “Na biegunach życia” o jego wyprawach na bieguny – zdjęcia z wypraw i opowieści z nimi związane dobitnie wyjaśniają, dlaczego w pewnych okolicznościach nie można, wręcz nie należy uczyć się na błędach.

3 thoughts on “Przewrotna strategia uczenia się na błędach

  1. A propos przedostatniego akapitu: zdobywanie doświadczenia to najlepszy sposób uczenia się na błędach. W pewnym momencie orientujesz się, że podszedłeś do sprawy bez niezbędnej wiedzy, więc starasz się to poprawić, doedukowawszy się.

  2. Widzę inny, większy problem uczenia się na błędach. Często pomiędzy popełnieniem błędu, a konsekwencjami wynikającymi z jego popełnienia mija sporo czasu i trudno jest uchwycić właściwy ciąg przyczynowo-skutkowy. Ergo – nie wiemy, że problem wynika z popełnionego błędu i nie możemy na tej podstawie się nauczyć.

    Warto również dodać, że nauka na błędach jest OK o ile:
    - uczymy się na cudzych błędach (nauka z teorii wg Kamińskiego)
    - uczymy się na własnych błędach, już popełnionych, ale staramy się ich unikać

    Pozdrawiam

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *


8 − 1 =

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>