Najważniejsza rzecz – Howard Marks – recenzja

Skoro Warren Buffet, inwestor o największych sukcesach i miliardowych zyskach, zachwala książkę innego autora, to wobec tego powinniśmy się spodziewać lektury nie tylko wybitnej, ale przede wszystkim zgodnej z wyznawaną przez niego samego filozofią. Intuicja czytelnicza tym razem mnie nie zawiodła, a książka faktycznie okazała się fascynującym wprowadzeniem w filozofię inwestycyjną najwyższej próby. “Najważniejsza rzecz” to pozycja obowiązkowa dla każdego, kto zajmuje się inwestowaniem w jakiejkolwiek formie, lub dopiero przymierza się do zakupu pierwszej akcji lub jednostki funduszu inwestycyjnego.

Punktem wyjścia do rozważań autora jest stwierdzenie, że udane inwestowanie to nic innego jak “radzenie sobie lepiej niż rynek i inni inwestorzy“[1]. A droga do tak postawionego celu może być dwojaka: albo będziemy liczyli na szczęście, albo będziemy mieć lepszy osąd niż pozostali uczestnicy rynku. Oczywiście, że szczęście może nam od czasu do czasu pomagać, ale autor przypomina, że nie da się na nim zbudować żadnej sensownej strategii. Zostaje nam więc tylko dobry osąd, i to właśnie o nim jest w zasadzie cała książka. Raz nazywany jest on zwyczajnie spostrzegawczym myśleniem, innym razem wyczuciem wartości, jednak najczęściej autor używa sformułowania “myślenie drugiego poziomu“. Howard Marks rozumie przez to umiejętność myślenia o kwestiach, które inni pominęli w swoich analizach, a także umiejętność zachowywania się odwrotnie do większości inwestorów, zwłaszcza na szczytach bessy i hossy. Jest oczywiste, że sztuka ta udaje się tylko nielicznym, jednak, jak twierdzi autor, swoje sukcesy jako prezes i współwłaściciel Oaktree Capital Management, firmy inwestycyjnej zarządzającej 80 miliardami dolarów, zawdzięcza właśnie tej strategii. Tam, gdzie inni widzą spółki tanie, on szuka spółek o zaniżonej wartości. Tam, gdzie inni kupują spółki na przegrzanych rynkach, on już wcześniej zamienił akcje na gotówkę. A jeśli prawdą jest, to co pisze, a wszelkie dane dostępne w internecie zdają się potwierdzać jego wiarygodność, to Howard Marks ma dla inwestorów sporo cennych lekcji.

Jedną z nich jest uświadomienie sobie prostego, ale jakże ważnego faktu, że rzeczywistość charakteryzuje się cyklicznością zjawisk. “Niewiele jest rzeczy” – podkreśla Marks – “których jestem pewien, ale oto, co wiem na pewno: cykle zawsze ostatecznie biorą górę. Nic nie idzie wiecznie w jednym kierunku. Drzewa nie dorastają do nieba. Niewiele rzeczy spada do zera [2]“. A skoro cykliczność jest regułą, a nie wyjątkiem, o czym świadczą okresowo pojawiające się hossy i bessy, dla Marksa jest ona doskonałą okazją inwestycyjną, bo “niektóre z największych możliwości zysku i straty pojawiają się wtedy, kiedy ludzie zapominają o zasadzie numer jeden”[3], czy właśnie o fakcie cykliczności. Ponadto, to właśnie cykliczność odpowiada za wahadłowy ruch rynków finansowych, które cały czas balansują między euforią a depresją oraz między przeszacowywaniem a niedoszacowywaniem [4]. Jednak i tu autor wtajemnicza nas w swoje sprawdzone strategie, co do których ma stuprocentową pewność (i trudno się z nim nie zgodzić), mówiąc, że skrajne zachowanie rynku zawsze się kiedyś odwróci, “a ci, którzy wierzą, że wahadło będzie poruszać się w jednym kierunku wiecznie, ostatecznie stracą ogromne sumy” [5].

najwazniejsza-rzecz_9328

Źródło: Wydawnictwo MT Biznes

Zdaniem Marksa, większość inwestorów można scharakteryzować określeniem “naśladowcy trendów”, którzy podążają za wskazaniami rynkowego wahadła. Więc jeśli stawiasz sobie za cel osiągnięcie wyższej stopy zwrotu niż przeciętna dla danego rynku, to musisz działać i reagować wbrew popularnym i typowym zachowaniom inwestorów. Jakie działania powinniśmy jednak podejmować, by wykształcić w sobie taką umiejętność? Odpowiedź kryje się w dziewiętnastu rozdziałach, z których każdy zawiera tytułową “najważniejszą rzecz”. Tytuł jest więc nieco mylący, bo książka nie traktuje o jednej strategii, tylko o kilkunastu, z których każda jest tak samo ważna, a pominięcie jednej z nich, zdaniem Marksa, może zrujnować cała naszą strategię i doprowadzić do ogromnych strat.

Autor na szczęście nie zajmuje się w “Najważniejszej rzeczy” technicznymi kwestiami inwestowania. Nie znajdziemy tu więc żadnych wykresów, wyliczeń czy przykładowych analiz wybranych spółek. Zamiast tego autor z dużą wprawą kataloguje i wyjaśnia najważniejsze błędy poznawcze i pułapki psychologiczne, jakie czyhają na nieroztropnych inwestorów. Do tego dorzuca garść trafnych spostrzeżeń związanych z szacowaniem ryzyka, inwestowaniem defensywnym, znajdowaniem okazji i inwestowaniem na podstawie wartości spółek, a nie ich bieżących, i zwodniczych zarazem, cen giełdowych. Co prawda adresatem książki są głównie pracownicy instytucji finansowych, a zwłaszcza działów inwestycyjnych, niemniej jednak indywidualny inwestor także znajdzie tu bezcenne strategie i absolutne podstawy, od których zależy nie tylko sukces inwestycyjny, ale też bezpieczeństwo pieniędzy inwestowanych w akcje i inne instrumenty finansowe. Naprawdę warto, jak mówią klasycy.

Źródła:
[1] “Najważniejsza rzecz”, Howard Marks, MT Biznes, 2012, str. 16
[2] str. 97
[3] str. 97
[4] str. 106
[5] str. 112

Spis treści:

Wstęp                        9
Najważniejsza rzecz to…
1. Myślenie drugiego poziomu            15
2. Zrozumienie efektywności rynku (i jego ograniczeń)    23
3. Wartość                    35
4. Relacja pomiędzy ceną a wartością            45
5. Zrozumienie ryzyka                53
6. Rozpoznawanie ryzyka                71
7. Kontrolowanie ryzyka                85
8. Wyczulenie na cykle                97
9. Świadomość wahadła                105
10. Zwalczanie negatywnych wpływów            113
11. Kontrarianizm                    127
12. Znajdowanie okazji                139
13. Cierpliwy oportunizm                149
14. Wiedzieć, czego się nie wie            161
15. Mieć wyczucie tego, gdzie się znajdujemy        171
16. Docenianie roli szczęścia                183
17. Inwestowanie defensywne            193
18. Unikanie pułapek                207
19. Dodawanie wartości                223
20. Zebranie tego wszystkiego razem            231

Oficjalna strona wydania polskiego:
http://www.mtbiznes.pl/b1139-najwazniejsza-rzecz.htm

Wydawnictwo:  MT Biznes
Rok wydania:  2012
Ilość stron:  238
ISBN:  978-83-7746-166-2

Dziękuję redakcji Wydawnictwa MT Biznes za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego.

5 thoughts on “Najważniejsza rzecz – Howard Marks – recenzja

  1. Witam, nie wiedziałem, że książka jest przetłumaczona na polski – mam angielskie wydanie. Howard Marks to jeden z moich ulubionych, jeśli nie ulubiony, praktyk i teoretyk ryzyka na rynkach. Gość prowadzi chyba największy na świecie fundusz zajmujący się tzw. distressed assets, czyli głównie trudym długiem firm np. w upadłości lub blisko upadłości. Oprócz książki mogę polecić wywiady z Marksem (do znalezienia m.in na YouTube) oraz jego regularny biuletyn, w którym jak nikt inny opisuje przewrotność ryzyka. Pozdrawiam i gratuluję pomysłu na serwis!

  2. dzięki za ten wyczerpujący wpis. jestem świeżakiem jeśli chodzi o te tematy i szukam cały czas ciekawych pozycji, artykułów i autorów dzięki którym mógłbym zgłębiać wiedzę na tematy funduszy, inwestycji itd. super sprawa, pozdrawiam :)

  3. słyszałem o tej pozycji, zamierzam poświęcić jej trochę czasu i wtedy dam znać co myślę :) pozytywny wpis, pozdrawiam

  4. no wpis zgadzam się z chłopakami wyżej, bardzo ciekawy i sam lubię tego autora, ale powiedzcie mi gdzie się podział autor bloga? :p halo halo, czekamy na nowe wpisy :) pozdrawiam

Leave a Reply to Wojciech Głąbiński Cancel reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *


6 − 5 =

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>