Moneyless, czyli czy da się żyć bez pieniędzy

Oczywiście, nie da się. I na tym mógłbym zakończyć ten post.

Jednak termin “moneyless“, który co jakiś czas pojawia się w mediach internetowych, nie daje mi spokoju. Bo niby jesteśmy całkowicie uzależnieni od pieniędzy, myślimy w kategoriach pieniędzy, a jednak na świecie coraz więcej popularności zyskują ruchy społeczne i oddolne inicjatywy popularyzujące codzienne funkcjonowanie bez pieniędzy.

Najsłynniejszym reprezentantem tego trendu jest angielski pisarz i aktywista Mark Boyle, założyciel tzw. Freeconomy Community. Od 2008 roku żyje bez pieniędzy, propagując na całym świecie idee wymiany handlowej, pomocy sąsiedzkiej i dzielenia się swoją wiedzą i umiejętnościami w ramach darmowych warsztatów.

Muszę przyznać, że z naszej XXI-wiecznej perspektywy jego stwierdzenie, że kiedyś wszyscy żyli bez pieniędzy i się dało, brzmi jak science fiction, mimo że jest w tym 100 % prawdy.

Mark Boyle jest jednak wyjątkowym przedstawicielem trendu “moneyless”.

Pewnie, wraz z grupą jego naśladowców, stanowi może 1 % populacji “bez pieniędzy”. Bo 99 % to … bezrobotni i cała szara strefa, która chce uczciwie i legalnie zarabiać, ale nie może (nie ma pracy), lub jej się to nie opłaca (wysokie podatki).

Warto o tym tutaj wspomnieć, bo często niszowe trendy znajdują większy odzew w mediach niż znacznie większy problem dotykający znacznie większego odsetka populacji. Przykład “moneyless” to dla mnie tego typu sytuacja: podniecamy się, że są ludzie, którzy chcą żyć bez pieniędzy, choć nie muszą, a zapominamy o tych, którzy chcą żyć z pieniędzmi, a nie mogą.

Wojciech Głąbiński

4 Comments

  1. KRYTYKA CHOLERYKA | Ocena treści: 1/10 | http://www.goldenline.pl/krytyka-choleryka

    Uzasadnienie: 1 punkt za poruszenie fajnego i ważnego tematu. Tylko jeden za prześlizgnięcie się po nim stylem pijanego łyżwiarza. Już pierwsze zdanie zdradza nastawienie autora, który o czymś tam słyszał, coś tam go poruszyło, ale traktuje to jak Kowalski beznamiętnie zajadający pierogi podczas wiadomości o faktycznym odkryciu cywilizacji pozaziemskiej. Autor jako ewidentny fan systemu monetarnego powinien raczej zająć się venture capital, private equity albo chociaż naszym poczciwym WIG 20.

    • Witam
      Wbrew pozorom, bardzo podoba mi się Pana dowcipny komentarz. Post jest faktycznie jedynie zarysowaniem tematu, ale pamiętajmy, że to blog, gdzie pisze i czyta się krótkie teksty.
      Prawdopodobnie wrócę do tematu “moneyless” w kolejnych postach, bo warto rozwinąć co najmniej kilka wątków (chociażby wiarygodność Marka Boyla czy sytuację w Grecji, gdzie życie bez pieniędzy i handel wymienny z konieczności rośnie na znaczeniu).
      Pozdrawiam Krytyka Choleryka

  2. Jak można żyć bez pieniędzy? Nawet Murzyni w buszu nie przeżyją bez pieniędzy. Winią za to cywilizację, bo teraz każdymusi mieć jakiś dochód i jest zależny od systemu. Moim zdaniem handel wymienny to dobry pomysł i jest to nasza przyszłość. Jeszcze za życia niektórych z nas wycofane będą pieniądze. Do płacenia używać będziemy plastikowej karty. Wtedy bank będzie o nas wszystko wiedział, od wszystkiego będziemy płacili VAT i podatki. W ten sposób będziemy kontrolowani przez Wielkiego Brata. Jedymym wyjściem będzie handel wymienny.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *


3 + 3 =