Fotoradar, jakiego jeszcze nie było

Dziś o pomysłach, które zmieniają rzeczywistość. I wszelkich inicjatywach, które mają taki potencjał.

Jakiś czas temu natknąłem się na zaskakujące wideo i nowatorski pomysł:

Idea więc jest taka: fotoradar robi zdjęcia wszystkim kierowcom: ci, co przekroczyli szybkość, dostają mandat, ci, jechali prawidłowo, dostają pocztą los uprawniający do uczestnictwa w loterii i wygrania dużych pieniędzy, które wpływają z mandatów.

Proste i genialne!

Gdy po raz pierwszy opowiedziałem o tym pomyśle znajomym, byli zachwyceni, ale jednocześnie przyznali, że pomysł nie tak łatwo dało by się zrealizować. I zaczęli wymieniać wszelkie przeszkody: koszty uruchomienia, infrastruktura, poinformowanie o akcji kierowców.

Wyobraźcie sobie moje zdziwienie, gdy po wejściu na stronę Fun Theory dowiedziałem się, że ten pomysł wygrał coroczny konkurs na najlepszą ideę zmiany przestrzeni miejskiej. Po drugie, okazało się, że pomysł doczekał się już pierwszej realizacji – działa już w Sztokholmie! – a współorganizatorem jest Szwedzki Instytut Bezpieczeństwa Drogowego.

Jakie ma to przełożenie na Twój biznes?

1. Miejmy oczy otwarte na to, co jest wokół nas. Niekiedy wystarczy niewielka zmiana w naszym produkcie czy usłudze, by zyskały one nową, unikalną wartość dla naszych klientów. A być może zmiany okażą się na tyle rewolucyjne, że zmienią całą branżę i wykreują nowy rynek?

2. Dajmy naszym klientom coś, co ich zjednoczy, zainspiruje, uwolni ich twórczy potencjał. Zobaczcie, kto jest pomysłodawcą konkursu TheFunTheory.com – sam Volkswagen. Tak tworzy się wizerunek marki. Ty też możesz w podobny sposób zaangażować swoich klientów. Tym bardziej, że w dzisiejszych czasach to nic nie kosztuje, liczy się tylko pomysł!

Ps. Kliknij Lubię to! poniżej, jeśli uważasz, że artykuł zawiera przydatną wiedzę i jeśli chcesz, żeby inni przedsiębiorcy przeczytali ten artykuł. Dziękuję.

One thought on “Fotoradar, jakiego jeszcze nie było

  1. Co do pomysłów tego typu. Już od dawna wiadomo, że najlepiej sprawdza się polityka kija i marchewki. Zaś mandaty to sam kij, loteria byłaby ciekawą marchewką. Ale ten pomysł można odnieść do wszystkiego – choćby abonament telewizyjny, gdyby Ci opłacający mieli z tego jakiś istotny bonus byłoby z nim lepiej(kto wie, z czasem tak właśnie będzie – choćby baza materiałów TV w internecie ma być ponoć dostępna tylko opłacającym).

    Cóż czasem taka drobna zmiana faktycznie może nas istotnie wzbogacić – ale to jak sen o amerykańskim od zera do milionera – szansa jak jeden na milion :)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *


3 + 1 =

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>