Co tak naprawdę się liczy w biznesie?

Dziś chcę opowiedzieć o problemie, z którym boryka się większość firm. O problemie, który jednak można rozwiązać.

Najpierw jednak posłuchaj, co udało się osiągnąć amerykańskiemu przedsiębiorcy o nazwisku Chip Conley . Otóż w 1987 roku kupił on podupadły hotelik w nieciekawej dzielnicy San Francisco, nazywając go z francuskiego “Joie de Vivre” (radość życia). Przyświecała mu od samego początku jedna myśl: sprawić, by pobyt w jego wymarzonym, odnowionym hotelu był dla jego gości niezapomnianym przeżyciem.

Stało się tak, jak zaplanował. Krok po kroku wdrażał najbardziej zuchwały z programów lojalnościowych w USA: zaczął każdego klienta traktować jak gościa w swoim domu, sprawiając, że wizyta w jego hotelu oznaczała dla gościa hotelowego “odświeżenie tożsamości” (identity refreshment). Obecnie prowadzi 40 takich hoteli, a każdy z nich przynosi niebywałe zyski.

Ale to nie koniec tej opowieści. W międzyczasie wydarzyło się coś jeszcze.

W 2001 roku przypadkowo natrafił w księgarni na książkę Maslowa o hierarchii potrzeb. Na jej podstawie opracował własną piramidę potrzeb dla biznesu, o czym pewnie mało kto słyszał, a warto. Na najniższym szczeblu w biznesie postawił PRZETRWANIE, w środku mamy SUKCES, a na samej górze TRANSFORMACJĘ, co ma określone konsekwencje w podejściu do klienta.

Posłuchajcie jego wykładu nagranego podczas jednej z konferencji TED, znajdziecie tam rozwinięcie tych wątków, o których wspomniałem:

Pewnie się już domyślacie, o jakim problemie chciałem powiedzieć? Otóż … większość firm jest kompletnie BEZOSOBOWA. Klienci przychodzą i wychodzą. Najczęściej narzekamy na poziom obsługi klienta w sklepach, biurach, urzędach czy firmach. A jak to jest z naszym biznesem? Czy jest szansa, by wyjść bardziej do klienta? Wysłuchać jego opinii, refleksji, a przede wszystkim świeżych pomysłów?

Co jakiś czas słyszymy o takich ludziach jak Chip Conley, którzy pytają: a co tak naprawdę się liczy? I dla mnie, jako właściciela firmy, i dla mojego klienta, który obecnie może wszystko. Albo zostać moim stałym klientem, fanem moich usług czy produktów, albo chodzącą antyreklamą, gdy choć raz potraktuję go bezosobowo.

W dzisiejszych czasach, w dobie bezosobowych firm, liczy się indywidualne podejście i osobista marka (personal branding) właściciela firmy/założyciela/pomysłodawcy/czy kogokolwiek, kto stoi na czele firmy/ruchu/organizacji.

Tu jest dla Ciebie gigantyczne pole do popisu i zwiększenia znaczenia Twojego biznesu.

Ps. Kliknij Lubię to! poniżej, jeśli uważasz, że artykuł zawiera przydatną wiedzę i jeśli chcesz, żeby inni przedsiębiorcy przeczytali ten artykuł. Dziękuję.

2 thoughts on “Co tak naprawdę się liczy w biznesie?

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *


− 2 = 7

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>