Category Archives: Umowy

Jeśli nie wziąłeś jeszcze kredytu, gratulacje! O bezkredytowcach słów kilka.

Bezkredytowcami nazywam osoby celowo rezygnujące z kredytów.

Należą do nich ci wszyscy, którzy:
- wolą oszczędzać, a wszelkie inwestycje osobiste finansować z odłożonych pieniędzy,
- za wszelką cenę unikają kredytów, ceniąc sobie niezależność wobec banków,
- ewentualne pożyczki zaciągają u osób bliskich lub u znajomych na zerowy procent,
- najczęściej nie miałyby problemów ze spłatą kredytów, i z tego powodu stają się łakomym kąskiem dla przeróżnych pośredników kredytowych czy bankowców.
Continue reading

Zawieranie umów: podsumowanie i pytania dla przedsiębiorców

Podsumowanie mini-poradnika: Zawieranie umów

Od jakości zawieranych umów zależy nasze bezpieczeństwo. Jako przedsiębiorca musimy oczywiście brać pod uwagę interesy różnych osób: wspólników, kontrahentów, klientów, dostawców. Jednak pamiętajmy, aby należycie zabrać o własne interesy i o interesy swoich najbliższych. Niestety, przedsiębiorcy często o tym zapominają, albo po prostu bagatelizują kwestie bezpieczeństwa. Polecam wydanie kilkuset złotych na prawnika, zamiast ewentualności zapłacenia kilkudziesięciu tysięcy złotych na mocy wyroku sądowego w wyniku źle skonstruowanej umowy.

Kwestie do przemyślenia:

1. Czy zamierzasz udać się do prawnika w celu zaopiniowana pierwszych umów, jakie będziesz zawierał jako przedsiębiorca?

2. Czy jeśli zdecydujesz się nie korzystać u usług prawniczych, czy jesteś świadomy ryzyka, na jakie się narażasz, podpisując umowy tylko na podstawie swojej wiedzy?

3. Czy masz nawyk negocjowania? Czy wiesz, że masz prawo negocjować wszystkie paragrafy umowy, które podlegają wspólnym ustaleniom obu stron umowy?

4. Czy rozważałeś ustanowienie dla kogoś pełnomocnictwa? Jeśli tak, czy masz 100% zaufanie do tej osoby?

5. Czy zdarza Ci się podpisywać umowy bez dokładnego zapoznania się z ich treścią? Jeśli tak, nie rób tego nigdy jako przedsiębiorca.

6.  Czy zdarzyło Ci się kiedyś wypowiedzieć komuś umowę lub czy kiedyś ktoś Tobie wypowiedział umowę? Czy uważasz, że wypowiedzenie uwzględniało interesy obu stron?

7. Czy zamierzasz zatrudniać pracowników? Jeśli tak, kto oprócz Ciebie będzie miał wpływ na treść umowy o pracę?

8. Czy uważasz, że bez kredytu nie da się rozwinąć dobrze prosperującej firmy?

9.  Czy uzależniasz rozwój, a nawet założenie firmy, od tego, czy dostaniesz kredyt? A może warto pomyśleć o rozwiązaniach mniej kosztowych, nawet jeśli rozwój firmy miał się odbywać nieco wolniej.

10.  Czy należycie dbasz o własne interesy w życiu prywatnym? Negocjujesz? Masz polisy ubezpieczeniowe? Unikasz umów zawieranych na zasadach promocyjnych?

11. Czy zdarzyło Ci się kiedyś wpaść w pułapkę, podpisując nierozważnie jakąś umowę (telekomunikacyjną?, kredytową?)

Zawieranie umów (cz. 17 z 17): konsekwencje prawne

Skutki prawne zawarcia umowy

Każda umowa, w zależności od jej przedmiotu, wywołuje setki skutków prawnych, regulowanych przez odpowiednie ustawy i kodeksu. Dla początkującego przedsiębiorcy najważniejszy skutek każdej zawartej umowy to przede wszystkim fakt zaciągnięcia zobowiązania – wobec banku, wobec kontrahenta, wobec pracownika. To najważniejsza kwestia związana z podpisywaniem umów.

 

Porada nr 17: Umowa = zobowiązanie. Zawsze o tym pamiętaj.

Zawieranie umów (cz.16 z 17): pułapki w umowach

Typowe pułapki w umowach

W zasadzie każdy rodzaj umowy niesie z sobą ryzyko, że wpadniemy w zastawioną na nas pułapkę. Oczywiście, mam na myśli umowy, których szablon nie został przygotowany przez nas, tylko przez drugą stronę umowy, np. bank czy kontrahenta. Musimy wtedy być niezwykle czujni, zwłaszcza jeśli umowa jest bardzo rozbudowana lub jest pisana drobnym maczkiem. Jak łatwo się domyślić, najwięcej pułapek czyha na nas w umowach kredytowych. Z tym że pułapka to często tylko nic innego niż nasze przeoczenie lub brak elementarnej wiedzy ekonomicznej. A więc, w umowach kredytowych uważajcie na:

- promocje – mimo pozornej korzyści, takie oferty są nieraz droższe od standardowych

- oprocentowanie – niekiedy tylko przez kilka pierwszych miesięcy umowa podlega oprocentowaniu promocyjnemu, czyli obniżonemu; potem bank odbija sobie “stratę” z nawiązką, gdy płacimy raty z wyższym oprocentowaniem,

- kredyty walutowe – to wielka loteria; mimo że w dniu dokonania porównania kredytu złotowego z kredytem walutowym, zawsze się okaże, że walutowy jest tańszy, ale tylko w tym dniu – jak będzie za kilka miesięcy lub za kilka lat, tego nie wie nikt, nawet najwięksi eksperci w branży; może się więc okazać po pewnym czasie, że rata kredytu walutowego wzrośnie nam dwu- lub trzykrotnie,

- formę wypłaty kredytu – bardzo często kredyty wypłacane są w transzach (częściach), a wypłata kolejnej transzy uzależniona jest spełnienia okreslonych warunków,

- spread – dotyczy kredytów walutowych; w dniu zaciągniecia kredytu walutowego mamy do spłaty więcej kapitału niż uzyskaliśmy z kredytu (nie licząc odsetek); dzieje się tak, gdyż bank udziela nam kredytu po własnym kursie sprzedaży danej walucie (droższym niż w NBP), a my spłacamy ratę po kursie kupna waluty w danym banku (niższym niż w NBP) – różnica między tymi wartościami nazywa się spreadem i stanowi dla nas dodatkowy koszt kredytu.

 

W przypadku umów najmu należy uważać na takie kwestie jak:

- koszty remontu i usuwania usterek – zazwyczaj jest tak, że najemca ponosi koszty drobnych napraw i remontów, a wynajmujący dużych, jednak wszystko zalezy od tego, jak jest skonstruowana umowa,

- kaucja – tą kwestię można i należy negocjować; w interesie najemcy jest przecież wpłacić jak najmniejszą kaucję, w interesie wynajmującego jest pobrać ją w jak największej wysokości; trzeba tu bardzo uważać, gdyż wpłacenie np. 6-miesięcznej kaucji, gdy dopiero zaczynamy biznes, jest niezwykle ryzykowne. Inna kwestia to zasady zwrotu kaucji – umowa musi dokładnie precyzować, na jakich zasadach wróci do nas kaucja – tą kwestię też należy negocjować,

- rozliczanie mediów – jeśli ktoś nam proponuje ryczałt za prąd czy gaz, musimy liczyć się z tym, że najczęściej przepłacimy; warto postarać się o podlicznik lub osobną umowę z dostawcą prądu czy gazu- wyjdzie taniej, a poza tym będziemy mieli zawsze odczyt z licznika, czyli będziemy mogli wprowadzać rozwiązania, które umożliwią nam dokonanie oszczędności,

- zasady wypowiedzenia – oprócz sensownego okresu wypowiedzenia (takiego, które nas satysfakcjonuje i zapewnia bezpieczeństwo naszej firmie), musimy też wynegocjować zasady, wedle których może nam zostać wypowiedziana umowa; to powinno zostać ściśle określone, najczęściej postawą może być zaległość w opłacaniu czynszu, ale ile miesięcy możemy nie płacić, to już można negocjować.

 

Porada nr 16: Pułapki w umowach to niekoniecznie efekt celowego działania drugiej strony na naszą niekorzyść. To najczęściej wynik naszej niewiedzy, roztargnienia lub lekceważenia. Gwarantuję, że przy zachowaniu należytej staranności z naszej strony, rozpoznamy wszystkie potencjalne pułapki przed podpisaniem umowy, a nie wiele miesięcy później.

Zapraszam do lektury części nr 17

Zawieranie umów (cz. 15 z 17): gotowe szablony

Czy polegać na szablonach dostępnych w Internecie?

Tak i nie.

Tak, jeśli chcemy samodzielnie dopracować szczegóły na bazie szablonu.

Nie, jeśli wydrukujemy szablon z Internetu i w takiej formie go zaproponujemy naszemu kontrahentowi czy pracownikowi.

Każdy szablon zawiera najczęściej tylko podstawowe paragrafy, które wymagają doprecyzowania. Inna sprawa, że na bardziej rozbudowane szablony może liczyć w serwisach płatnych, najczęściej prawniczych czy podatkowych.


Porada nr 15: Szablon to nie gotowiec, wymaga wiele pracy, by powstała na jego bazie właściwa umowa, uwzględniająca nasze interesy.

Zapraszam do lektury części nr 16

Zawieranie umów (cz. 14 z 17): polisy ubezpieczeniowe

Zabezpieczenie interesów firmy i właściciela

Umowy, a w zasadzie polisy ubezpieczeniowe, stanowią nie tylko zabezpieczenie innych umów, ale co najważniejsze, zabezpieczenie interesów właściciela firmy. Szerzej na ten temat będą mówił w osobnym rozdziale poświęconym temu zagadnieniu. Jednak w kontekście zawierania umów, warto wspomnieć, że polisa ma same zalety i korzyści, a tylko jeden minus – wysokość składki. Z tego względu należy dokładnie określić nasze ryzyko i ubezpieczyć się na takie ewentualności, które faktycznie mogą nam się przydarzyć.

Zasadniczo mamy dwie możliwości zawarcia umowy: u brokera lub u agenta. Różnica polega na tym, że broker nie reprezentuje tylko jednej firmy ubezpieczeniowej, jedynie w ramach współpracy z takimi firmami może klientowi doradzić optymalne rozwiązanie. Z kolei agent reprezentuje konkretną firmę i będzie nam oferował rozwiązania w obrębie oferty jednego ubezpieczyciela.

Co do samej polisy, należy pamiętać, że ochrona ubezpieczeniowa zaczyna się albo na drugi dzień od daty opłacenia składki, albo od daty zawarcia umowy ubezpieczeniowej, jeśli umowa przewiduje opłacenie składki w określonym terminie (np. do 7 dni od zawarcia). Każda szanująca się firma ubezpieczeniowa ma w ofercie pakiety dla firm, które zawierają różne ubezpieczenia na wypadek różnych zdarzeń losowych.

Niestety, wiele firm w Polsce nie posiada żadnego ubezpieczenia, przez co naraża się na duże straty lub nawet na zakończenie działalności, jeśli zdarzy się coś nieprzewidzianego, np. pożar lub kradzież. Obowiązkiem właściciela firmy jest jednak nie tylko dbanie o interesy firmy i zabezpieczenie majątku (polisy OC, polisy majątkowe, polisy komunikacyjne), ale też dbanie o interesy swoje i swojej rodziny.

W tym celu zalecam każdemu przedsiębiorcy wykupienie polisy na życie i dożycie lub polisy kapitałowej, co ma co najmniej dwie zalety. Po pierwsze, zapewniamy byt i ochronę naszej rodzinie, gdyby nam coś się wydarzyło, po drugie, zaczynamy regularnie oszczędzać, gdyż tego typu programy zapewniają po określonym czasie zwrot kapitału, łącznie z wypracowanym zyskiem. Czyli nie dość, że jesteśmy zabezpieczeni, to na dodatek wszystkie składki do nas wrócą, i to z zyskiem.

Porada nr 14: Życie przedsiębiorcy bez należytej ochrony ubezpieczeniowej to jak gra w ruletkę. A przecież nie chodzi nam o hazard, tylko o bezpieczny biznes, zabezpieczony na wypadek zdarzeń losowych.

Zapraszam do lektury części nr 15

Zawieranie umów (cz. 13 z 17): umowy na piśmie i umowy dorozumiane

Forma pisemna czy ustna

Najczęściej ustna forma zawarcia umowy jest przez prawo dopuszczalna. Mówi się wtedy, że umowa jest dorozumiana. Jednak szczerze odradzam takie rozwiązanie. Przed sądem czy w jakiejkolwiek spornej sytuacji łatwiej się wybronić lub dochodzić swoich praw, jeśli umowa jest na piśmie, podpisana przez obie strony. Wbrew pozorom, na co dzień zawieramy wiele umów ustnie, z czego nie do końca zdajemy sobie sprawę: u dentysty, u doradcy, u pośrednika kredytowego, u lekarza specjalisty, u mechanika, na stacji paliwowej, w księgarni czy w zwykłym sklepie. To właśnie są umowy dorozumiane.

Porada nr 13: Każdą umowę, jeśli ma to sens i uzasadnienie, zawierajmy na piśmie. A jeśli zawieramy ją ustnie, dowiedzmy się wcześniej, na jakich zasadach będziemy usługobiorcą czy stroną umowy. Najczęściej wystarczy zapoznać się z regulaminem lub opisem usługi.

Zapraszam do lektury części nr 14

Zawieranie umów (cz. 12 z 17): zakaz konkurencji

Zakaz konkurencji – co należy przez to rozumieć

Skupię się na umowie o pracę. Mamy tu dwie sytuacje, które są związane z zakazem konkurencji. Pierwsza dotyczy zakresu obowiązków i lojalności wobec firmy, która zatrudniła jakiegoś pracownika. To w sumie naturalne, że pracownik nie może stanowić konkurencji, będąc związanym umową o pracę z jedną firmą.

Problem pojawia się, gdy pracownik kończy z nami współpracę i odchodzi niekiedy z szeroką wiedzą na temat naszej firmy i naszej branży. Pracodawca chciałby więc zabezpieczyć się przed wykorzystaniem wiedzy swojego byłego pracownika, jeśliby ten został zatrudniony w konkurencyjnej firmie. Może wtedy posłużyć się umową o zakazie konkurencji, jednak taka umowa ma swoje uwarunkowania. Na mocy takiej umowy, pracownik zobowiązuje się, że po ustaniu stosunku pracy nie będzie prowadzić działalności konkurencyjnej wobec pracodawcy.

Zakaz ten może dotyczyć takich kwestii jak umowa o pracę z innym pracodawcą, a także prowadzenie przedsiębiorstwa we własnym imieniu, jeśli działalność będzie zbliżona do działalności pracodawcy, występowanie w charakterze zleceniobiorcy, agenta, pełnomocnika czy prokurenta. Zakres więc jest bardzo szeroki, jednak minusem jest to, że w okresie obowiązywania zakazu konkurencji pracodawca jest zobowiązany wypłacać pracownikowi odszkodowanie w określonych kwotach miesięcznych. Nie każdy jest tego świadom.

Porada nr 12: Zakaz konkurencji ma sens w przypadku kluczowych pracowników, przy mniej ważnych stanowiskach nie ma uzasadnienia ekonomicznego.

Zapraszam do lektury części nr 13

Zawieranie umów (cz. 11 z 17): finansowanie rozwoju firmy

Umowy z instytucjami finansowymi

Kredyt lub leasing to rozwiązanie, które należy rozważać na samym końcu, gdy nie mamy innych możliwości. To nie kredyt przesądza o tym, czy uda nam się rozwinąć firmę czy nie. To dobry pomysł, wiedza, ja jako przedsiębiorca, moi ludzie (pracownicy, współpracownicy i partnerzy) i ich zaangażowanie. Pieniądze nie zarobione, ale pożyczone, to rodzaj drogi na skróty.

Mają sens, jeśli wykorzystujemy tzw. dźwignię finansową, czyli za ułamek wartości kupujemy coś, co jest nam niezbędne do prowadzenia działalności (komputer, samochód). Nie ma to natomiast sensu, gdy inwestujemy w sprzęt, wyposażenie czy towar, bez żadnych umów, które nam gwarantują, że na tym zarobimy.

Najgorszy możliwy wariant, jednak bardzo często spotykany w małym biznesie: inwestuję w wyposażenie (często na kredyt lub leasing), podpisuję umowę najmu, wpłacam kaucję, opłacam reklamę, kupuję towar (często na kredyt kupiecki) i … czekam na klientów. A klienci nadal kupują tam, gdzie dotychczas, czyli nie u nas. I od pierwszego miesiąca zaczyna się walka o przetrwanie.

Zbyt małe przychody, by opłacić wszystkie koszty. To typowy model dla nowych pizzerii, sklepików spożywczych, saloników prasowych, sklepów z wyposażeniem. Kredyt w takich sytuacjach nie pomaga, a wręcz szkodzi. Pożyczasz cudze, musisz oddać ze swoich – warto mieć w głowie to powiedzenie, gdy jako młody przedsiębiorca pójdziemy do banku po kredyt.

Porada nr 11: Kredyt czy leasing to gigantyczne zobowiązanie. Traktujmy je jako ostateczność. Nigdy nie uzależniajmy naszego być albo nie być jako przedsiębiorca od tego, czy dostaniemy kredyt czy nie. Istnieje wiele sposobów, aby rozpocząć biznes, a później go rozwijać, bez kredytu. Tym bardziej, że kredyt dostępny jest tylko dla nielicznych.

Zapraszam do lektury części nr 12

 

Zawieranie umów (cz. 10 z 17): pracownicy

Umowy z pracownikami

Pracodawcy coraz częściej unikają umów o pracę. Mówi się nawet, że etat staje się dobrem deficytowym. Bo tak naprawdę konstrukcja umowy o pracę wygląda tak, że pracownik ma same prawa i przywileje, a pracodawca same obowiązki. Rzadko podnosi się w mediach kwestię praw przedsiębiorcy, znacznie częściej mówi się o prawach pracowniczych.

Z tego też powodu coraz większym wzięciem ze strony pracodawców cieszą się umowy cywilno-prawne, czyli umowa zlecenia oraz umowa o dzieło, lub umowy o współpracy z przedsiębiorcami, lub jak to inni nazywają, z samozatrudnionymi. To generuje znacznie mniejsze koszty stałe, w mniejsze obciążenia (podatki, ZUS) związane z wynagrodzeniami. Minusem jest tylko to, że inne rodzaje umów niż umowy o pracę pozwalają naszym “pracownikom” czy w zasadzie współpracownikom na świadczenie usług nie tylko nam, ale też innym firmom. Nie da się więc egzekwować zakazu konkurencji, jak to się dzieje w przypadku umów o pracę.

Porada nr 10: Zawarcie umowy o pracę z pracownikiem na samym początku działalności jest bardzo ryzykowne. Jeśli nie masz innego wyjścia, zacznij od umowy na okres próbny. Możesz ją zawrzeć maksymalnie na 3 miesiące.

Zapraszam do lektury części nr 11

Zawieranie umów (cz. 9 z 17): umowy generujące przychody

Umowy generujące przychody

To najczęściej umowy o współpracy oraz umowy z klientami. Umowy tego typu są niezwykle ważne, gdyż po pierwsze zapewniają nam stały dopływ gotówki do firmy i przyszły zysk, a po drugie, mamy na nie bezpośredni wpływ. To my ustalamy stawki lub ceny, które zostaną wpisane do umowy.

W trakcie przygotowywania takich umów warto konsultować się ze specjalistami (księgowymi, doradcami czy prawnikami) w kwestiach szczegółowych, gdyż wynik naszej pracy to szablon, który będziemy powielali setki, a czasami nawet tysiące razy. Jeden błąd w umowie, lub zapis niekorzystny dla nas, jeśli kiedykolwiek miałby się przeciw nam obrócić, zostanie w takim przypadku zwielokrotniony, co narazi nas na gigantyczne konsekwencje.

Porada nr 9: Masz gotowy szablon umowy z klientem lub kontrahentem? W takim razie udaj się do prawnika i zleć zaopiniowanie umowy. Tylko takie rozwiązanie zagwarantuje Ci bezpieczeństwo w przyszłości w razie jakiegokolwiek sporu wynikłego z tytułu takiej umowy.

Zapraszam do lektury części nr 10

Zawieranie umów (cz. 8 z 17): umowy generujące koszty

Umowy generujące koszty

To bardzo ważne rozróżnienie: na umowy generujące koszty lub przychody. Mimo że rzadko się o tym mówi, warto uzmysłowić sobie istnienie takiego podziału, gdyż ma to duże znaczenie w działalności firmy.

Zacznijmy od tych pierwszych, gdyż jest ich zdecydowanie najwięcej. Zaliczyć do nich możemy umowy z pracownikami, umowy najmu, umowy telekomunikacyjne, umowy outsourcingowe czy umowy z podwykonawcami. Idealnie by było, aby umowy tego typu były tak skonstruowane, że można je dostosowywać do naszych możliwości w zależności od koniunktury na rynku i od naszych bieżących potrzeb. Innymi słowy, chodzi o to, aby przewidywały możliwość renegocjacji i zmiany warunków.

Z doświadczenia wiem, że umowy generujące koszty zostawiają nam bardzo małą furtkę na dokonanie istotnych zmian w przyszłości, zwłaszcza jeśli zawierane są na czas określony. Inna sprawa, o której należy pamiętać, to okres zawarcia umowy. Polecam zawieranie umów na czas nieokreślony, to daje dużo większe możliwość manewrowe w sytuacjach kryzysowych. Natomiast jeśli musimy zawrzeć umowę na czas określony, zawsze negocjujmy jak najkrótszy okres wypowiedzenia. To nasza jedyna deska ratunkowa, gdy skończą się nam możliwości dalszego prowadzenia firmy.

Na koniec jedna uwaga: umowy generujące koszty najczęściej opracowywane są nie przez nas, tylko przez drugą stronę umowy.

Porada nr 8: Zawsze bądź podejrzliwy, gdy ktoś podsuwa Ci gotową umowę do podpisania. Z zasady negocjuj każdy punkt umowy, który uważasz za istotny.

Zapraszam do lektury części nr 9

5d72402493995376a47a635d02b6eaaa

 

Zawieranie umów (cz. 7 z 17): wypowiedzenie umowy

Kilka uwag o wypowiadaniu umów

Planując otwarcie firmy, chcielibyśmy ją prowadzić jak najdłużej. To oczywiste. Jednak często się zdarza, że coś staje nam przeszkodzie i dalej nie opłaca nam się być przedsiębiorcą. Wtedy wyrejestrowujemy firmę i po sprawie. Niestety, to nie takie proste. Mimo zakończenia działalności, zawarte wcześniej umowy dalej są ważne. To należy je szybko wypowiedzieć. Oczywiście. Nic prostszego. Pod warunkiem, że po pierwsze, wiemy, na jakich zasadach zawarliśmy te umowy, i wiemy, jakie konsekwencje nam grożą za zerwanie umowy.

Niektóre umowy po prostu nie opłaca się zerwać, nawet jeśli nie prowadzimy już działalności. To brzmi paradoksalnie, ale jest jak najbardziej uzasadnione ekonomicznie. Dotyczy to zwłaszcza umów telekomunikacyjnych i leasingowych.

W przypadku tych pierwszych, umowa zwykle zawarta jest na zasadach jakiejś promocji, a to oznacza, że za zerwanie umowy przed czasem grozi nam kara pieniężna, wyraźnie określona w umowie.

Po drugie, jeśli płacimy abonament promocyjny, np. za Internet, to w przypadku wcześniejszego rozwiązania umowy musimy dopłacić za każdy miesiąc wstecz różnicę między ceną promocyjną a normalną. To w niektórych przypadkach oznacza dopłatę w kwocie kilku tysięcy złotych! Z kolei w przypadku leasingu łatwo można sobie wyobrazić sytuację, gdy zapłaciliśmy 20 czynszów leasingowych z 23 wymaganych, zostały nam więc 3 miesiące do zakończenia umowy. Jeśli zerwiemy umowę, stracimy leasingowany sprzęt i przepadną nam wszystkie wpłacone czynsze, jeśli z kolei przez kolejne 3 miesiące będziemy płacić pozostałe czynsze, będziemy mieli możliwość wykupić leasingowany sprzęt na własność. Różnica w tych rozwiązaniach to, w zależności od wartości przedmiotu leasingu, od kilkunastu do kilkuset tysięcy złotych na naszą korzyść!

Zapraszam do lektury części nr 8

Porada nr 7: Wypowiedzenie umowy może mieć dla nas katastrofalne skutki, jeśli odpowiednio wcześnie, tj. przed je podpisaniem, nie wynegocjujemy sobie satysfakcjonujących zapisów. Inna kwestia: zanim dojdzie do wypowiedzenia, przeczytaj jeszcze raz umowę.

Zawieranie umów (cz. 6 z 17): pod presją czasu

Nigdy nie podpisuj umów pod presją czasu.

Czas zazwyczaj nie gra na naszą korzyść przy podpisywaniu umów. W dzisiejszych, “zabieganych” czasach preferujemy szybkie rozwiązania, wmawiamy sobie, że czas nas ogranicza. Dzieje się tak wówczas, gdy czujemy się od czegoś uzależnieni – od drugiej strony umowy, od innych zobowiązań, które mają bezpośredni wpływ na umowę, albo po prostu od czasu.

W biznesie niektóre sytuacje, czy okazje, wymagają szybkich działań. To fakt. Nie oznacza to jednak, że mamy zaniedbywać proces decyzyjny czy czynności związane z dokładnym przeanalizowaniem umowy. Tu właśnie przydaje się pomoc prawnicza, idealnie w ramach stałej obsługi. Mamy wtedy zagwarantowane sensowne terminy, a koszt usług prawniczych naliczany jest na zasadzie ryczałtu. To bardzo opłacalne rozwiązanie.

Warto też wspomnieć, że nawet jeśli samodzielnie dokładnie przeanalizujemy umowę, to nie mamy gwarancji, że umowa nie zawiera jakichś ukrytych pułapek. Nie każdy ma przecież odpowiednią wiedzę i doświadczenie, by ogarnąć treść umowy pod każdym względem: merytorycznym, prawniczym i jakimkolwiek innym.

Porada nr 6: Umowa podpisana pod presją czasu na 99 % będzie zawierała co najmniej jeden niedopracowany paragraf. Oby to nie był ten najbardziej kluczowy. Jeśli czegoś nie jesteśmy do końca pewni, lepiej grać na zwłokę i uzupełnić naszą wiedzę. Podpisując umowę, musimy mieć 100 % pewności, że wiemy, pod czym się podpisujemy.

Zapraszam do lektury części nr 7

Zawieranie umów (cz.5 z 17): ustanawianie pełnomocnictw

Pełnomocnictwa

Pełnomocnikiem, to warto wiedzieć, nie musi być osoba zatrudniona w firmie czy związana z nią w jakikolwiek sposób. To może być ktokolwiek, komu powierzamy pewien zakres uprawnień, w tym do składania podpisu w naszym imieniu czy w imieniu firmy. Wyróżnia się cztery podstawowe rodzaje pełnomocnictw: ogólne, rodzajowe, szczególne i procesowe. Każde rożni się zakresem uprawnień.

Pełnomocnictwa należy udzielać rozważnie i w uzasadnionych sytuacjach, gdyż zakres uprawnień jest naprawdę szeroki. Warto tylko wspomnieć, co może pełnomocnik, a może bardzo wiele, w przypadku pełnomocnictwa ogólnego chociażby:

  1. Reprezentować firmę w codziennej działalności przedsiębiorstwa.
  2. Zaciągać zobowiązania w związku z działalnością firmy.
  3. Zawierać umowy kredytowe.
  4. Zawierać umowy dzierżawy lub najmu.
  5. Zbywać nieruchomości.

Pełnomocnictwo może być ważne nawet wtedy, gdy jest zawarte ustnie, ale najczęściej przybiera formę pisemną lub aktu notarialnego, dla zapewnienia większego bezpieczeństwa. Pełnomocnika może ustawić tylko tzw. mocodawca, w imieniu którego występuje pełnomocnik.

Generalnie, pełnomocnik nie powinien być drugą stroną czynności prawnej, którą wykonuje w imieniu swojego mocodawcy. Warto też wiedzieć, że możemy ustanowić kilku pełnomocników do tych samych czynności prawnych.

Porada nr 5: Ustanowienie pełnomocnictwa może w niektórych przypadkach być uzasadnione, jednak nie jest to stuprocentowo bezpieczne rozwiązanie. Wynika to stąd, iż ustawodawca nie określił dokładnie zakresu tzw. umocowania pełnomocnika, czyli co może, a czego nie może. To często prowadzi do sporów i lub wywołuje konflikty interesów. Bezpieczniejszą odmianą pełnomocnictwa jest prokura w osobie prokurenta, jednak taka forma reprezentacji firmy jest dostępna tylko dla przedsiębiorców, którzy podlegają obowiązkowi wpisu do rejestru przedsiębiorców, czyli de facto dla tych, którzy prowadzą spółki lub podmioty o osobowości prawnej.

Zapraszam do lektury części nr 6:

Zawieranie umów (cz. 4 z 17): kto jest upoważniony do podpisywania umów

Strony umowy – kto może składać podpisy

Aby umowa była ważna w świetle obowiązującego prawa, musi zostać należycie podpisana, czyli podpisana przez upoważnione osoby. Jeśli mówimy o jednoosobowej działalności gospodarczej, to tu kwestia jest jasna – podpis składa właściciel firmy. Może się jednak zdarzyć, że w niektórych kwestiach związanych z funkcjonowaniem firmy chcemy, żeby reprezentował nas pełnomocnik.

Przykładem takiego pełnomocnika może być księgowa z zewnętrznego biura księgowego. Po ustanowieniu pełnomocnictwa, może ona nas reprezentować przed Urzędem Skarbowym czy ZUS-em, a jej podpisy składane w naszym imieniu są ważne.

Nieco inaczej wygląda kwestia w przypadku spółek. Tu zazwyczaj wymagany jest podpis wszystkich wspólników, chyba że umowa spółki stanowi inaczej. Praktyka pokazuje jednak, że podpisy składają zazwyczaj wszyscy wspólnicy, co bez wątpienia wpływa na przejrzystość interesów w firmie. Minusem takiego rozwiązania, ale tylko dla partnera biznesowego, jest pewna uciążliwość związana z dostępnością wszystkich osób, które muszą złożyć podpis na umowie. W przypadku nieobecności lub choroby jednego ze wspólników, niekiedy trzeba długo czekać, zanim wszystkie podpisy znajdą się na naszej umowie.

Porada nr 4: Niewłaściwie podpisana umowa, przez nieupoważnione osoby, jest w świetle obowiązujących przepisów, nieważna!

Zapraszam do lektury części nr 5:
http://ekonomiaprzetrwania.pl/zawieranie-umow-cz-5-z-17-ustanawianie-pelnomocnictw/

Zawieranie umów (cz. 2 z 17): opiniowanie umów u prawników

Opiniowanie umów – dlaczego warto zapłacić prawnikowi.

Zacznę inaczej. Przykład wzięty z życia. Umowa najmu podpisana na 5 lat na czas określony, bez możliwości wcześniejszego rozwiązania umowy. Czynsz miesięczny 4 000 zł. Wartość umowy 240 000 zł! Kłopoty tej firmy zaczęły się już w drugim roku trwania umowy, zaczęła mieć opóźnienia w płatnościach czynszu. Próby renegocjacji zakończyły się niepowodzeniem.

Aż trudno uwierzyć, ale umowa, która liczyła ponad 60 stron, przed jej podpisaniem nie została skonsultowana z żadnym prawnikiem. Do kancelarii prawniczej trafiła dopiero wtedy, gdy toczyła się walka o wcześniejsze rozwiązanie umowy. Gdy prawnik zobaczył tą umowę, złapał się za głowę i dobitnie stwierdził: „Ja bym nigdy nie podpisał takiej umowy w takiej formie. Wszystkie kluczowe punkty faworyzują wynajmującego, prawa najemcy są zredukowane do ustawowego minimum.

Analizując tą konkretną sytuację, przy założeniu, że umowa jest nieco inaczej skonstruowana (chociażby 6-miesięczny okres wypowiedzenia) i najemca kończy umowę 24 miesiące wcześniej niż wynika z treści umowy, jego oszczędność wyniosłaby aż 96 000 zł! A koszt porady prawnej i zaopiniowania umowy wyniósłby nie więcej niż 500 zł – 1000 zł.

To być może przykład dosyć drastyczny, ale działający na wyobraźnię. Porada prawnika zawsze jest opłacalna, nawet przy mniejszych wartościach umów. Jednak z usług prawników firmy korzystają najczęściej wtedy, gdy dochodzi do sporu między stronami umowy. Rzadko kiedy opiniują umowy, mimo że koszt jest minimalny w porównaniu do wartości zaciąganych zobowiązań.

Porada nr 2: Na początek idziemy do prawnika z umową najmu, umowa kredytową, umową o współpracy. To pierwszy koszt, jaki musisz ponieść, nawet jeśli nie założyłeś jeszcze firmy.

Zapraszam do lektury części nr 3:
http://ekonomiaprzetrwania.pl/zawieranie-umow-cz-3-z-17-zawsze-negocjuj-zapisy-w-umowach/

Zawieranie umów (cz. 1 z 17): traktuj każdą umową na równi z innymi

Traktuj każdą umowę na równi z innymi.

Życie przedsiębiorcy nie jest usłane różami, ale umowami. Nieco przesadziłem, aż tak źle nie jest. Jednak jeśli co do pierwszej części wstępu można by mieć zastrzeżenia, to druga jest zbliżona do prawdy. Na każdym kroku przedsiębiorca podpisuje umowy, mniej lub bardziej ważne. Problem z tymi umowami polega między innymi na tym, że wbrew pozorom nie da się dokładnie stwierdzić, która z umów jest mniej ważna.

W zasadzie każdą powinniśmy traktować na równi, czyli inaczej mówiąc, każda wymaga od nas należytej staranności i zaangażowania. A tak się nie dzieje. Zobaczmy więc najpierw, jakie umowy zawiera najczęściej przeciętny przedsiębiorca:

1. Umowa najmu.
2. Umowa z biurem księgowym.
3. Umowa o współpracy z partnerami lub kontrahentami.
4. Umowy z pracownikami: o pracę, zlecenia i o dzieło.
5. Umowy telekomunikacyjne.
6. Umowy kredytowe.
7. Umowy o korzystanie z mediów (energia, gaz, woda).
8. Umowa na stałą obsługę (prawną, reklamową, PR).
9. Umowy z klientami.
10. Umowy ubezpieczeniowe.

To tylko najważniejsze rodzaje umów, ale ich ilość powinna dać do myślenia. Każda podpisana umowa to nowe zobowiązanie, czasami nawet na kilka lat. A każde zerwanie umowy przed wyznaczonym terminem niesie ze sobą określone konsekwencje.

Porada nr 1: Życie przedsiębiorcy to dziesiątki zawieranych umów. Traktujmy każdą umowę na równi z innymi. Nie wiemy przecież, która z nich może stać się przedmiotem ewentualnego sporu.

Zapraszam do lektury części nr 2:
http://ekonomiaprzetrwania.pl/zawieranie-umow-cz-2-z-17-opiniowanie-umow-u-prawnikow/

Zawieranie umów, czyli jak mądrze zabezpieczyć swoje interesy

Tym razem przygotowałem cykl 17 postów na temat zawierania umów przez przedsiębiorców. To temat ważny, ale niestety często lekceważony. Z braku czasu, z braku wiedzy i z tysiąca innych powodów. A więc zaczynajmy.

Czego powinieneś być świadom?

1. Tylko co dziesiąty kredytobiorca w Polsce zapoznaje się DOKŁADNIE z treścią podpisywanej umowy kredytowej.
2. Koszt opiniowania umowy u prawnika to ułamek kosztów, jakie możesz ponieść w przyszłości na skutek niekorzystnej treści umowy, nie zabezpieczającej należycie Twoich interesów
3. Każda umowa, na mocy obowiązującego prawa, podlega negocjacjom.
4. Jeśli się nie godzisz na warunki danej umowy, to nie masz obowiązku jej podpisywania (teoretycznie).

Czego dowiesz się z 17 postów o zawieraniu umów?

1. Jakie pułapki czekają na Ciebie w różnych typach umów.
2. Jakie punkty w umowach można negocjować.
3. Jakie skutki prawne wywołuje podpisanie umowy.
4. Jakie rodzaje umów najczęściej podpisują przedsiębiorcy.

A tu zamieszczam spis wszystkich 17 postów:

1. Rodzaje podpisywanych umów przez przedsiębiorców.
2. Opiniowanie umów – dlaczego warto płacić prawnikom.
3. Co można negocjować w umowach.
4. Strony umowy – kto może składać podpisy.
5. Pełnomocnictwa.
6. Aspekt czasu – nigdy nie podpisuj niczego pod presją czasu.
7. Kilka uwag o wypowiedzeniu umowy.
8. Umowy generujące koszty.
9. Umowy generujące przychody.
10. Umowy z pracownikami.
11. Finansowanie rozwoju firmy – umowy z instytucjami finansowymi.
12. Zakaz konkurencji – co przez to należy rozumieć.
13. Forma pisemna czy ustna.
14. Zabezpieczenie interesów firmy i właściciela – polisy ubezpieczeniowe.
15. Czy polegać na szablonach dostępnych w Internecie?
16. Typowe pułapki w umowach.
17. Skutki prawne zawarcia umowy.

Zapraszam do lektury części nr 1:
http://ekonomiaprzetrwania.pl/zawieranie-umow-cz-1-z-17-traktuj-kazda-umowa-na-rowni-z-innymi/